Jeśli szukacie realistycznego survivalu, to zwróćcie uwagę na The Last Plague: Blight od niezależnego kanadyjskiego dewelopera Siergieja Bezborodko. Gra zadebiutowała wczoraj we wszesnym dostępie i wyróżnia się mocno rozbudowanym systemem craftingu.
Tak jak w wielu innych survivalach, tutaj również wędrujemy po postapokaliptycznym świecie, który został spustoszony przez tajemniczą Zarazę. Aby przetrwać, musimy gromadzić surowce, budować schronienia, uprawiać rolnictwo bądź polować na dzikie zwierzęta (lub je oswajać).
Autor poza wspomnianymi elementami postanowił skupić się szczególnie na rzemiośle. Zazwyczaj z zebranych surowców od razu możemy wykuć konkretne narzędzie. W
The Last Plague: Blight jest jednak inaczej – tutaj musimy przejść przez każdy etap procesu produkcji. Dobry przykład wytwarzania w rozgrywce podał sam Bezborodko w rozmowie z serwisem
PCGamer.
[...] aby móc wytworzyć ostrze lub przedmioty z brązu, najpierw trzeba stworzyć formę, a następnie wlać do niej stopiony brąz, aby zrobić przedmiot, zamiast po prostu kliknąć coś, co zamieni rudę brązu w topór.
Dbając o przetrwanie, musimy również unikać toksycznych chmur. Warto dodać, że przy tworzeniu tej mechaniki gry twórca inspirował się m.in. serią
Fallout, co sam przyznał w trakcie przytaczanego wywiadu.
Źródło:
Maciej Gaffke - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-10-04 11:59:22
|
|
|